Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Medieval Market Menu

Blog


XVI-wieczny dublet i koszula, prosto z Irlandii

  09.2022



Nietypowe projekty, to takie, które lubimy najbardziej, dlatego, że dzięki poświęconemu czasowi, możemy wiele się nauczyć. Pamiętajmy jednak, że SPES to dziś nie tylko "średniowiecze", ale też inne wieki czy epoki. Dzisiaj pokażę wam jedno z ciekawszych zamówień, jakie mieliśmy szansę zrealizować. Dublet i koszula lniana w stylu irlandzkim, nawiązujące do XVI-wiecznych wzorów. Naszą pracę oparliśmy na dotychczasowym doświadczeniu oraz zachowanym źródłom zarówno materialnym jak i ikonograficznym.

Geneza powstania żółto-zielonego stroju historycznego

"The Kilcommon Outfit" stał się inspiracją dla stworzenia zestawu XVI-wiecznego irlandzkiego woja. Były to artefakty z przełomu XVI i XVII wieku, znalezione podczas wykopalisk w okolicy trzęsawiska Kilcommon. W jego skład wchodziły:
. dublet,
. spodnie,
. płaszcz,
. inne akcesoria.

Krój tych szat zaskoczył badaczy i dał nowe światło na czasy z których pochodziły. Nawiązywały bowiem do mody gaelickiej, charakterystycznej dla północno-zachodniej Irlandii.



Kilka słów o dublecie irlandzkim

Najpierw opowiem o wyglądzie dubletu według źródeł historycznych, a następnie przedstawię w jaki sposób powstała nasza jego wersja.


Ten typ męskiego stroju wierzchniego nazywa się "inar" lub "ionar". Wykonywano go z grubej wełny z jasnego materiału. Przód dubletu był otwarty i składał się z dwóch części. Był charakterystycznie krótki, sięgał bioder lub talii. Zapinano go na jeden guzik. Rękawy składały się tylko z górnej części i zapinane były na dwa guziki przy nadgarstkach. "Otwarta" konstrukcja miały pozwolić obszernym fałdom rękawów koszuli spodniej swobodnie wystawać. Tył dubletu był prosty, a całość zakończona była charakterystyczną "spódniczką" (baskinkę). Składała się ona z kilku kawałków materiału, pofałdowanych w plisy. Niekiedy dekorowano "inary" z przodu. Były to albo ornamenty kwiatowe albo finezyjnie rozrysowane linie. Dodatkowo dublety zdobiły sznureczki/paski, biegnące wzdłuż szwów.



Drzeworyt przedstawiający irlandzkich wojowników, autor anonimowy, datowany na I połowę XVI wieku.


Nasz projekt niewiele różnił się od historycznego pierwowzoru. Wybraliśmy wełnę w kolorze khaki, aby pasował do żółtej koszuli lnianej oraz nawiązywała do irlandzkich przedstawień. Przód posiada duży dekolt, który zapinany jest na dwa guziki z przodu. Rękawy są otwarte od dołu i zapinane na dwa guziki przy nadgarstkach. Również plisowana baskinka jest podobna do wersji źródłowej. Rękawy oraz szew pomiędzy "spódniczką" a korpusem, udekorowaliśmy lnianym sznureczkiem.




Koszula lniana w irlandzkim stylu

Patrząc na zdjęcia dubletu, nie można nie zauważyć żółtej koszuli o nietypowych rękawach. Jednak nie była ona częścią znalezisk z Kilcommon. Skąd w takim razie braliśmy inspirację? Otóż ze źródeł ikonograficznych.


Taka koszula nazywana także "leine", była szyta z lnu, często o ciasno tkanej strukturze. Bogaci barwili ją na żółto (lub jasnożółto), a ubodzy nosili wersję w kolorze naturalnym. Sięgała kostek i noszono ją razem z paskiem. Podciągano ją wówczas do kolan, w celu ułatwienia poruszania się. Koszula ta z przodu miała głębszy dekolt kształcie litery "V". Z tyłu natomiast, był on zaokrąglony. Rękawy wyróżniały tę męską bieliznę. Były wyjątkowo szerokie i wisiały do kolan lub do pasa (w zależności od potrzeb). Przy nadgarstkach za to były wąskie, ale wciąż luźne.


Ten typ stroju przypomina wczesnośredniowieczne długie koszule męskie. Jednak koszula irlandzka nawiązuje do mody gaelickiej, charakterystycznej dla tej części Europy. Gaelowie byli grupą etnolingwistyczną, pochodzącą z Irlandii, Szkocji i Wyspy Man. Posługiwali się własnym językiem, podtrzymując tradycje celtyckie. Ich stroje znacznie różniły się od mody popularnej w pozostałych częściach Wielkie Brytanii.


Podobnie jak przy projektowaniu dubletu, szkic koszuli oparliśmy o źródła, z tym że ikonograficzne. Wybraliśmy żółty len i połączyliśmy dwa znane nam rozwiązania: Houppelande typ 4 oraz koszulę św. Ludwika. Oczywiście musieliśmy je nieco zmodyfikować, zgodnie ze wzorami. I tak, dekolt zakończony był literą "V", od łokci do nadgarstków rękawy posiadały charakterystyczne fałdy. Nadgarstki zostawiliśmy luźne. Nasza koszula była nieco krótsza od pierwowzoru, ale przy użyciu paska, układała się zgodnie z irlandzką modą.




Spodnie z Irlandii

Dublet, koszula, a co ze spodniami? Nasz klient wolał wybrać nasze standardowe spodnie, które de facto są bardzo zbliżone do historycznego odpowiednika.


Te znalezione w Kilcommon są wykonane w bardzo średniowiecznym stylu. Składały się z dwóch części - pasa biodrowego oraz nogawek (zakończonych pełnymi stopami). Każdy z elementów wykonano z różnego typu materiałów - górna część była znacznie grubsza. Nogawki zszyto w jednym miejscu, natomiast część biodrowa uszyta została na tzw. "wywrotkę" (szyto ją na lewej stronie i po wykonaniu pracy, odwrócono). Irlandzkie spodnie były mocno dopasowane i noszone były dość nisko. Ich najciekawszym elementem były dodatkowe kliny oraz guziki z tyłu od łydki do pięty. Te elementy pomagały lepiej dopasować nogawki do ciała.



Źródła dla XVI-wiecznego stroju irlandzkiego

W książce Johna Derricke z 1581 roku, pt. The image of Irelande znaleźć można liczne przedstawienia mężczyzn we wspomnianych dubletach i koszulach. Co ciekawe, nie posiadają oni spodni, a długie lniane szaty spodnie sięgają do połowy ud. Rękawy koszul są szeroki od pach do nadgarstków, ale zakończone przy nich dość wąsko. I co najważniejsze - wystają spod otwartych rękawów dubletów.



Lucas de Heere, na stronach swojej książki o irlandzkich strojach historycznych, zawarł ilustracje wojowników gaelickich, ubranych dekorowane futrem i sznureczkami charakterystyczne dublety oraz długie żółte lniane koszule o zwisających rękawach. Dzieło to datuje się na koniec XVI wieku.



Innym przykładem księgi, w której znaleźć można żółte koszule męskie jest tzw. Codice de trajes (kodeks kostiumów) z XVI wieku.




Podsumowując

Przygotowanie tak skomplikowanego projektu stało się niemałą przygodą, zarówno intelektualną (historyczną) jak i krawiecką. Trudno było nam oderwać się od ciekawych opracowań źródłowych, a zagłębienie się w kulturę gaelicką dało nam masę inspiracji na kolejne lata. Zarówno koszula jak i dublet szyte były zgodnie z wytycznymi klienta, dlatego zarówno dekolt koszuli jak i zdobienia na dublecie nie były tak spektakularne jak w źródłach.


Mimo wszystko, warto było poświęcić czas, aby stworzyć tak ciekawy XVI-wieczny zestaw. Pokazało przy tym, że nie boimy się żadnych wyzwań i na pewno poradzimy sobie z każdym wyzwaniem! Jeżeli marzysz o nietypowym, pełnym lub częściowym zestawie pochodzącym z okresu średniowiecza lub późniejszym - to daj nam znać. Postaramy się spełnić Twoje oczekiwania najlepiej jak umiemy.



Więcej...

Wiele hałasu o ... Giezło

  09.2022



W poprzednim wpisie mówiliśmy o różnego typu gaciach męskich, ich sposobie noszenia i średniowiecznych realiach. Dzisiaj przyjrzymy się damskim giezłom dostępnym w naszym sklepie. W tym momencie w ofercie znajdują się trzy typy, nawiązujące do konkretnych wieków:

. Giezło XIII wiek
. Giezło XIV wiek
. Giezło "ciasnocha"

Czym jest właściwie to "giezło"?

Zanim podejmiemy próbę omówienia każdego z rodzajów spesowych giezł, warto odpowiedzieć na pytanie "czym jest omawiane gzło" (bo i taka nazwa jest poprawna). Otóż, jest to długa koszula damska noszona pod suknią spodnią. Wywodzi się oczywiście z męskich koszul, ale ze względów praktycznych, bywały znacznie dłuższe.


Bez tego elementu garderoby, żadna porządna dama nie wyszłaby z domu. W zależności od mody panującej w danym wieku, giezła były z długim lub krótkim rękawem. Sięgały kostek, łydek lub lekko poniżej kolan. Były luźne i zwiewne, albo dopasowane i bardzo podkreślające sylwetkę (szczególnie biust i talię).
Nie tylko długość czy krój zmieniał się z biegiem lat. Im bliżej kolejnych epok, tym dekolty stawały się większe. Co prawda odsłaniały więcej ciała, ale subtelnie podkreślały najdelikatniejsze i zarazem najbardziej atrakcyjne fragmenty kobiecej sylwetki - szyję, ramiona, obojczyki czy górną część dekoltu.


Przy okazji giezeł, warto wspomnieć o kulturze obmywania ciała, która, wbrew powszechnej opinii, była bardzo istotnym elementem życia codziennego mężczyzn i kobiet. Kąpiele traktowano jako lekarstwa na różnego rodzaju przypadłości. Bardzo popularne były łaźnie publiczne, których sporo znajdowało się na ulicach europejskich miast. Na manuskryptach często widnieją przedstawienia uczt, do których dochodziło w łaźniach. A jak uczty, to i dobra zabawa, a jak zabawa to i rozkosze cielesne. I jak niezobowiązujące rozkosze cielesne, to choroby, a żeby je leczyć, to należało iść do łaźni i tak interes się kręcił.



Giezło XIII wiek

Ten typ bielizny damskiej ma długie, szerokie rękawy i sięga do połowy łydki. W tym gieźle ramiona są zakryte, a dekolt jest w kształcie litery "V". Krojem przypomina suknią spodnią, dzięki czemu świetnie się pod nimi układa, dodając nieco objętości.


Swoim wyglądem nawiązuje do znanych w XIII jak i wcześniejszych wiekach, długich koszul zarówno męskich jak i damskich. Również dekolt jest bardzo charakterystyczny dla wczesnego średniowiecza. Wykorzystywany w różnego typu strojach spodnich i wierzchnich, niezależnie od płci. Dekolty sukien były znacznie mniejsze niż w kolejnych latach, dlatego i szyto bardziej zabudowane giezła.


Wśród źródeł dla tego typu damskiej bielizny, oprócz manuskryptów, zachowane do dziś są także znaleziska materialne. Przy tej okazji warto tutaj wspomnieć o koszuli siostry Św. Ludwika, króla Francji, Isabelli, której dekolt jest charakterystyczny dla XIII-wiecznych giezeł. Inne przykłady tego typu bielizny znaleźć można w Biblii Maciejowskiego (Morgana) z 1240 r.



Te długie koszule noszono pod bardziej obszerne suknie spodnie. Dzięki swojemu krojowi podkreślały ich zwiewność i krój. Bywało, że rękawy mogły być nieco węższy, przez co jeszcze lepiej dopasowywały się do ówczesnych sukien. Dodawały krągłości lub je podkreślały, przez co na rycinach bez problemów udaje się odróżnić piękne damy od dostojnych mężczyzn.



Giezło XIV wiek

Ten typ damskiej bielizny nieco różni się od swojej wcześniejszej wersji. Co prawda ma równie luźny krój oraz rękawy, ale inny krój dekoltu. Jest on dużo większy, bardziej półokrągły i przypomina literę "U". Także długością wyróżnia się to giezło. Jest najdłuższe w stosunku do pozostałej damskiej bielizny dostępnej w naszej ofercie.


Wśród źródeł materialnych jak i obrazkowych można znaleźć liczne wzory dla XIV-wiecznego giezła. Warto tutaj wspomnieć w jakich sytuacjach przedstawia się kobiety w bieliźnie na manuskryptach. Najczęściej panie pracują w polu ubrane w giezła, rozbierają się do kąpieli lub są przedstawione podczas jej zażywania. Na starych stronicach znaleźć można damy ułożone w pościeli, ubrane w białą bieliznę.


Ten typ giezła założyły kobiety pracujące w Tacuinum Sanitatis z połowy XIV w. czy w The Tacuinum Sanitas of Casacatsnse z końca XIV w.



Ale także damy w różnych innych sytuacjach, np. w Des cleres et nobles femmes, De claris mulieribus in an anonymous French translation (z pierwszej kwarty XV w.) oraz w Regnault de Montauban (z drugiej kwarty XV w.).



Półokrągłe dekolty znacznie podkreślały smukłe szyje i górę klatki piersiowej. Delikatnie wystając ponad dekolt czy rękawy, przyciągały spojrzenia i urozmaicały stylizację. Trzeba pamiętać, że w średniowieczu nagość nie była równoznaczna z pożądaniem, a raczej z czystością zarówno ciała jak i duszy.



Giezło "ciasnocha"

Ten typ damskiej bielizny natomiast charakterystyczny jest dla XV, a nawet kolejnych wieków. Podobnie jak poprzednie dwa rodzaje giezł, "ciasnocha" jest podstawowym elementem garderoby późnośredniowiecznej kobiety.


W zależności od preferencji, może być mocno przylegająca do ciała jak i bardziej luźna. Jednak w porównaniu do źródeł historycznych, zakładać można, że to dobre dopasowanie do tułowia jest cechą charakterystyczną tego giezła. W odróżnieniu od pozostałej kobiecej bielizny, nie posiada rękawów, a jej dekolt jest prosty (zarówno z przodu jak i z tyłu). Kończy się poniżej kolan.


"Ciasnochy" najczęściej noszone były pod bardzo przylegające suknie wierzchnie. Ze względu na dobre dopasowanie i podkreślenie krągłości, kobieta mogła się dużo lepiej prezentować się w cottehardie czy sukience z długim trenem. Brak rękawów nie krępowało ruchów i nie utrudniało zapinania guzików. Bielizna ta sprawdzała się również przy dużych dekoltach, które de facto powiększały się z każdym rozwojem ówczesnej mody.


Kobiety przedstawiane w "ciasnochach", stały się bardzo popularnym sposobem "urozmaicania" średniowiecznych manuskryptów. Przykładem mogą być damy znajdujące się na niemal każdej stronie tzw. Biblii Wacława IV z 1390 - 1395 r.



Oglądając tego typu wizerunki kobiet, ciężko nie mieć pewnego rodzaju skojarzeń. W okresie średniowiecza najwyraźniej kobieca nagość wzbudzała żywe zainteresowanie artystów i malarzy. Czy była to tylko fascynacja kobiecą czystością, a może pretekst do pokazania czegoś więcej?



Podsumowując

Jak widać, giezła dostępne w naszej ofercie, nieco się różnią od siebie i zaspokajają różne potrzeby. W zależności od odtwarzanego wieku lub posiadanego stroju wierzchniego, możesz wybrać najodpowiedniejszą bieliznę.


Co prawda, nasze giezła szyjemy z delikatnego białego lub naturalnego lnu, ale jeżeli masz taką potrzebę, możemy wykonać je z jedwabiu, satyny lub innego wybranego przez Ciebie materiału. Jesteśmy także otwarci na Twoje propozycje jeśli chodzi o dodanie np. wiązania z boku, z przodu, przy szyi lub rękawach. Jesteśmy również w stanie przygotować giezło idealnie dopasowane do Twojego ciała lub zupełnie luźne. Wybór należy do Ciebie.



Więcej...

Co z tymi gaciami?

  08.2022



Podczas realizacji zamówień lub w trakcie rozmów na żywo, nasi klienci często zadają nam pytanie, które gacie powinni wybrać lub do jakich typów ubiorów konkretna bielizna pasuje najlepiej. Zdarzają się również pytania typu "czemu one są takie długie?" lub "dlaczego są takie krótkie?". W tym blogu otrzymasz odpowiedzi na wszystkie problemy związane z tą częścią garderoby.


Jedna uwaga, bo pewnie zastanawiasz się skąd czerpiemy wiedzę na temat "jaką bieliznę, w jakich czasach noszono, skoro źródeł materialnych zachowanych do dzisiejszych czasów jest tak znikoma ilość?" Podstawą do stworzenia trzech rodzajów gaci w naszym sklepie, była ikonografia. Na licznych manuskryptach, które przetrwały do dziś i są ogólnodostępne, widnieją postaci, ubrane w różnego typu bieliznę. Są to zazwyczaj rolnicy i robotnicy "przyłapani" na pracy, ale także pohańbieni lub zniewoleni mężczyźni i kobiety, których ze względu na ich czyny, można było przedstawić niemal nagich. Jak dobrze wiemy, w średniowieczu, obok kultu świętych, istniało coś takiego jak nabożny szacunek do ciała. Z tego powodu próżno szukać przedstawień władców, możnych lub świętych z widocznymi chociaż skrawkami bielizny.



Gacie długie

Nogawki tej bielizny sięgają poniżej kolan, a ich zakończenia posiadają tasiemki, którymi można kontrolować ich długość oraz kształt. Wykonywane są z delikatnego dla skóry, 100% lnu o kolorze białym lub naturalnym.


Charakterystyczne dla wczesnego średniowiecza, aż do początków XIV w. Największą popularność osiągnęły w XII - XIII w. i sprawdzały się głównie podczas pracy jako dodatek albo alternatywa dla nogawic. Wówczas to w pasie robiono dziurki, do których mocowano noszone nogawice.


Tasiemki przy nogawkach zawiązywano na dwa sposoby:
- albo pod kolanami, nadając gaciom bardziej "bufiasty" kształt
- albo przywiązywano je do pasa (gacnika albo dziurek zrobiony w nogawicach)


Ze względu na ówczesną modę (długie szaty wierzchnie, niepełne nogawice), także gacie były raczej dłuższe niż krótsze. Noszono je niezależnie od klasy społecznej. Nie krępowały ruchów i pomagały zachować ciepło zimą. Latem za to sprawdzały się świetnie przy pracy w polu, ze względu na materiał, z których były wykonane.


Najpopularniejsze wzory mężczyzn noszących gacie długie, znaleźć można w tzw. Biblii Maciejowskiego (Morgan Bible).


Na włoskich freskach z XIV w., umiejscowionych w Palazzo Pubblico w Sienie, noszone są przez rolników podczas uprawiania zboża.


I powiedzmy sobie szczerze, czasem latem jest sporo słońca, a temperatury rosną w górę. Czy wyobrażasz sobie przy 34 stopniach celsjusza "dogorywać" w obozie na imprezie średniowiecznej w wełnianych nogawicach i skórzanych butach? ;) Odpowiedź nasuwa się sama.



Gacie średnie

To najbardziej uniwersalne i najczęściej przez was wybierane nogawice dostępne w naszej ofercie. Sięgają maksymalnie do kolan (w zależności od wybranego rozmiaru mogą sięgać od pół-uda do kolan). Nie mają dodatkowych tasiemek i zawiązywane są jedynie w pasie.


Charakterystyczne są dla czasów od XIII, a nawet do XVII w. Świetnie nadają się zarówno do nogawic wczesnych jak i późny, a także można ubrać je pod wybrane spodnie.


Powstały wraz z rozwojem "skróconej" mody. Nogawice stały się bardziej przyległe, a więc potrzebowały nieco lepiej przylegających gaci. Są krótsze i mniej obszerne jak gacie długie, dlatego bardzo dobrze sprawdzą się zarówno przy strojach cywilnych jak i bojowych. Podobnie jak w wiekach wcześniejszych, na stronach manuskryptów widać, że w pasie robiono dziurki, do których można było przymocować wyższe nogawice.


Kilka źródeł do tego typu gaci:


The Bible Historiale of John the Good, 1350-1356
Grandes Chroniques de France, 1375-1380
Décades, 1370


Gacie krótkie

Najkrótsze gacie dostępne w naszej ofercie, sięgające górnej części ud. Wykonane tak jak średnie czy długie, ze 100% oddychającego lnu. Zawiązywane są pod brzuchem na sznureczek. Po bokach, nogawki mają widoczne rozcięcia, dzięki którym jeszcze lepiej można je dopasować do kształtu męskich ud.

Charakterystyczne są dla późnego średniowiecza oraz kolejnych wieków. W dzisiejszych czasach używane są pod postacią tzw. bokserek. Mają bardzo charakterystyczny, przyległy do ciała krój, który była niedoceniany przez rekonstruktrów średniowiecza. Najlepiej sprawdzają się w przypadku dopasowanych, zabudowanych nogawic, ale przede wszystkim spodni! Nie odstają od ciała, przez co ubrane na wierzch wełniane stroje dużo lepiej się układają i podkreślają męską sylwetkę jak w przypadku gaci średnich. Wykonane z delikatnego lnu lub jedwabiu, świetnie sprawdzą się podczas noszenia krótkich późnośredniowiecznych strojów dworskich. Nie będę przeszkadzać i wystawać spomiędzy elementów płytowy w pełnej zbroi.

Wydaje się, że ten rodzaj gaci najczęściej pojawia się w źródłach, a więc można powiedzieć, że znacznie większa popularnością cieszył się w wiekach danych jak obecnie.

Na freskach we włoskim kościele San Bernardo w Pignie, znaleźć można liczne przedstawienia mężczyzn w typowych gaciach krótkich. Malowidła datuje się na 1482 r.


Inne przykłady późnośredniowiecznych gaci krótkich. I jak pokazują źródła, także taka bielizna była popularna wśród chłopów i robotników.


detal z Poliptyku Wniebowzięcia, autorstwa Pietro Sano, 1479
The Tacuinum Sanitas of Casacatsnse, późny XIV wiek
Regnault de Montauban, 1451-1500


Podsumowując



Nie taki diabeł straszny jak go malują, a gacie nie takie krótkie jak je nosimy. ;) Pamiętajmy, że rekonstrukcja historyczna, pomimo, że jest naszą pasją, to ma być także świetną zabawą! Dobór strojów, a w szczególności bielizny, to kwestia bardzo indywidualna i nie powinniśmy patrzeć na ich długość z perspektywy dzisiejszych czasów.


Jeżeli zależy Ci na doborze indywidualnego, pełnego stroju, jesteśmy w stanie zestawić go tak, aby zarówno nosze ubrania były dla Ciebie komfortowe, jak i historycznie zgodne.


Ah i jeżeli bielizna średniowieczna zarówno męska jak i kobieca ma przed Tobą jeszcze jakieś tajemnice lub uważasz, że warto napisać krótki tekst o innej jej części, daj nam znać!


Więcej...

Jak przygotować średniowieczne obozowisko?

  07.2022



Jedną z najprzyjemniejszych aktywności ściśle związanych z rekonstrukcją średniowiecza oraz rozmaitymi imprezami LARPowymi jest obozowanie. To nie tylko wspaniały sposób na wypoczynek z rodziną lub przyjaciółmi, ale również aktywność wybitnie wpisująca się w ruch rekonstruktorski i - przy odpowiednim przygotowaniu - pozwalająca na swoisty powrót do przeszłości.

Jak przygotować się na swoją pierwszą imprezę reko? O czym warto pamiętać?



Jaki namiot średniowieczny wybrać?

Namiot to podstawa - w końcu będzie Twoim głównym schronieniem na czas imprezy, a pogoda lubi zaskakiwać. Rekonstruktorzy mają różne potrzeby w tej kwestii, bo jedni szukają schronienia dla grupy, inni namiotu jednoosobowego, a już np. pielgrzymi szukają rozwiązań jak najbardziej mobilnych i łatwych w transporcie, jak choćby prosta płachta. Nie zapominajmy przy tym o spójności historycznej! Na szczęście wybór jest szeroki.



Grupy i rodziny najchętniej korzystają z pawilonów jedno- lub dwumasztowych. Nie tylko osiągają imponujące rozmiary - w pewnych przypadkach przypominają niewielkie domy! - ale są przy tym wysokie i obszerne, a dzięki niemal pionowym ścianom łatwo się w nich poruszać. W pawilonie łatwo rozstawić meble, skrzynie i towary, tym samym tworząc z niego funkcjonalny pokoik lub namiot kupiecki.


Pary i osoby bez towarzystwa mogą być zainteresowane średniowiecznymi stożkami i namiotami Soldier. Takie zestawy są lżejsze, łatwiejsze w rozstawianiu, a przy tym wszystkim oczywiście znacznie tańsze.



Zależnie od charakteru imprezy, organizatorzy i uczestnicy mogą mieć na uwadze kilka innych namiotów i zadaszeń. Ot, choćby prosta lniana wiata z pewnością okaże się niezastąpiona na czas średniowiecznej biesiady.


Namioty średniowieczne zazwyczaj są dostępne w bardziej zgodnej historycznie wersji z grubego naturalnego lnu lub nieco tańszej impregnowanej bawełny.


Namiot a zgodność historyczna

Datowanie i pojemność to oczywiście nie wszystko. By zapewnić spójność logiczną i historyczną w trakcie imprezy, warto schronienie dopasować do odtwarzanej postaci. Zarówno król śpiący pod płachtą rozciągniętą między drzewami, jak i wieśniaczka w łożu pod bogato zdobionym pawilonem, będą wyglądali mało przekonująco w oczach obozowiczów.



Średniowieczne akcesoria obozowe - diabeł tkwi w szczegółach

Co komu po imponującym pawilonie, jeśli zapomni o kilku akcesoriach niezbędnych do rozstawienia? Nie martw się tym zbytnio, bo producenci i rzemieślnicy zazwyczaj sprzedają płachty z kompletem dodatków, tak aby wystarczył Ci już tylko własny młotek i ręce chętne do pracy.



Niemniej, przed wyjazdem upewnij się, że Twój zestaw zawiera:

- odpowiednią ilość lin
- odpowiednią ilość śledzi
- odpowiednią ilość masztów, tyczek i metalowych łączeń (w przypadku pawilonów)
- inne drobiazgi, np. skórzane elementy, drewniane kule i haczyki do mocowanie ścian (również głównie w przypadku pawilonów)

Masz braki? Nie panikuj! Mamy podstawowy sprzęt obozowy w tym dziale.


Poczuj się jak w domu, czyli średniowieczne meble

Wyobraź sobie, że rozstawiłeś swój nowiutki pawilon. Następnie otwierasz wejście, wchodzisz do środka i widzisz. puste pomieszczenie! Co z tym możesz zrobić?



Zależnie od indywidualnych potrzeb i upodobań, pomysły na wystrój mogą być różne. Znajdziesz u nas cały szereg drewnianych mebli i akcesoriów inspirowanych historycznymi znaleziskami. Z własnego doświadczenia w pierwszej kolejności sugerujemy zaopatrzyć się w:
- meble do siedzenia (krzesła, taborety, ławki)
- drewniany stół
- siennik (jako miejsce do spania)


Meble uzupełniające, zwiększające komfort kilkudniowego pobytu w obozie, to na przykład:
- łóżko
- regał
- drewniana skrzynia


Bez garnka nie zrobi zupy kucharka

Tradycyjna kuchnia i potrawy z ogniska to również nieodzowny element średniowiecznego obozowiska. Jeśli radosny obowiązek przygotowywanie posiłków spoczywa właśnie na Twoich barkach, upewnij się, że masz przy palenisku:
- drewnianą deskę
- nóż
- podstawowe naczynia, np. dużą miskę
- metalowy trójnóg
- kociołek z mieszadłem i chochlą
- ruszt
- fartuch


Z kolei wieczorną biesiadę, jak i wspólny posiłek, z pewnością ułatwią:
- drewniane sztućce
- drewniane miski
- naczynia na płyny (dzbany i czarki na wino, ręcznie wyrabiane szklanki i kielichy z barwionego szkła, butelki, kubki)


Kupno czy wynajem?

Uff, sporo jak na jedne zakupy, prawda? Warto zaznaczyć, że korzystamy z wysokiej jakości materiałów i współpracujemy z najlepszymi rzemieślnikami - to oznacza, że trafia do Ciebie produkt, który docelowo powinien służyć Ci przez wiele lat (i wiele rekonstruktorskich imprez).



Jeśli jednak stawiasz pierwsze kroki w średniowieczu i chcesz sprawdzić o co w tym chodzi przed poważnymi zakupami, warto pomyśleć o wynajmie podstawowych rzeczy, choćby w naszym sklepie.


Więcej...

Materiały niezwyczajne

  06.2022



Jednym z głównych cech naszego sklepu jest wykorzystywanie naturalnych materiałów, historyczne zgodnych. Do produkcji strojów cywilnych wykorzystujemy lny, wełny i jedwabie. Przeszywanice szyjemy tylko z grubszych lnów, a namioty ze specjalnie impregnowanej bawełny lub dostosowanego lnu.

Len lnowi nierówny

Ile razy zastanawiałeś się dlaczego niektóre lniane ubrania zachowują się w różny sposób? Czy wiesz, że to prawdopodobnie dlatego, że:


- włókno, z którego wykonana jest przędza jest różnej długości, co wpływa na końcową jakość tkaniny
- do materiału wybranego przez Ciebie stroju dodano domieszkę w postaci np. bawełny lub poliestru i wówczas sam materiał jest tańszy w zakupie, ale po pewnym czasie będzie zużywała się inaczej niż tkanina 100% lniana.


Do produkcji lnianych strojów od lat staramy się wybierać materiał 100% naturalny. Len jest tkaniną znaną w Europie od wieków. Jego produkcja jest znacznie bardziej ekologiczna niż wytwarzanie np. bawełny ze względu na to, że w procesie produkcyjnym nie wykorzystuje się tak dużej ilości wody oraz środków chemicznych. W dzisiejszych czasach len jest wykorzystywany do wytwarzania produktów luksusowych. Co ciekawe, jest to materiał trudno dostępny na rynku, skąd bierze się jego prestiżowość.


100% len jest bardziej pożądany przez rekonstruktorów niż materiały z mieszanką. Tkaniny lniane są antyalergiczny, antybakteryjny i odporny na powstawanie przetarć. Co ważne, nie elektryzuje się i jest idealnym rozwiązaniem na lato, głównie ze względu na swoje właściwości higroskopijne czy przewiewność.



Z doświadczenia wiemy, że aby stroje lniane służyły nam jak najdłużej, warto prać je ręcznie w temperaturze nieprzekraczającej 30-40 stopni celsjusza, bez środków do zmiękczania tkanin czy silnych detergentów. Lniany ubiór najlepiej suszyć na wieszaku, na "wisząco", bez klamerek. Po przeschnięciu, gdy materiał wciąż jest lekko wilgotny, zalecamy delikatnie wyprasować go. Po praniu stroje lniane mogą się nieco skurczyć, ale po przeprasowaniu wrócą do swojego pierwotnego kształtu. Pogniecione cotte czy bielizna wyglądają dość nieestetycznie, a ciepło wygładzi strukturę lnu. Warto także wybrać odpowiedni program, jeżeli żelazko takową posiada (tkaniny lniane, delikatne).

Każdy lniany strój jest opatrzony odpowiednią metką!


Produkty tylko lniane
Przeszywanice

Wełna najlepsza na każą porę

Naszym faworytem, jeśli chodzi o materiały, jest wełna! Zazwyczaj wybieramy taką, produkowaną w Polsce, a zatem bardzo wysokiej jakości. Stroje wykonywane z tej tkaniny są nieco bardziej rozciągliwe niż lniane odpowiedniki, jednak równie dobrze dopasowane do ciała noszącego.

Wełna, podobnie jak len, ma właściwości higroskopijne, absorbuje ciepło i sprawdza się zarówno latem jak i zimą. Latem izoluje wysoką temperaturę, a zimą sprawia, że noszącemu jest znacznie cieplej. Wełniany płaszcz przyda się np. podczas deszczu. Osłoni i wchłonie wodę, przez co użytkownikowi będzie ciepło (właściwości termoizolacyjne) i nie zmoknie!


Wełna jednak ma jedną cechę, o której nie można nie wspomnieć. Ze względu na to, że pozyskuje się ją z sierści zwierząt (np. owiec), u niektórych osób może powodować delikatne uczulenie. Aby zapobiec ewentualnym podrażnieniom, warto zaopatrzyć się w stroje lub podszewkę lnianą do swojego wełnianego cottehardie czy sukni wierzchniej.




Także stroje wełniane trzeba prać w specyficzny sposób, najlepiej ręcznie (chyba, że pralka posiada specjalny program do prania ubiorów wełnianych lub delikatnych) w temperaturze 30 stopni celsjusza. Podobnie jak w przypadku lnu, najlepiej nie dodawać przy tym silnych detergentów czy środków do zmiękczania tkanin. Suszy się je na wieszaku w pozycji wiszącej. Nie zalecamy suszyć ubiorów z tkanin wełnianych w suszarce automatycznej. Żeby zamknąć włókna, warto po wyschnięciu przeprasować swój strój.

Jak prać - informację znajdziesz na metce.


Produkt wełniany z podszewką
Produkt wełniany bez podszewki


Czysty jedwab? A może brokat, żakard, aksamit, satyna, albo tafta?

Nie musimy nikomu mówić, że najprzyjemniejszym w dotyku i najpiękniej układającym się wizualnie materiałem historycznie zgodnym jest jedwab. Jest to także najbardziej efektowna tkanina, najczęściej używana jako dodatek do bogato zdobionego stroju średniowiecznego. Jedwab charakteryzuje się połyskiem, gładkością wiotkością i miękkością. Jest lekki i bywa cienki, ale i niestety kosztuje znacznie więcej niż len czy wełna. Oprócz jedwabiów jednokolorowych, w źródłach znaleźć można liczne wzorzyste tkaniny tego typu. Szczyt elegancji, nie sądzisz?



Całkiem niezłą, a równie oryginalną opcją może być wybór brokatu, czyli tkaninie z wypukłym wzorem, przetykanej złotą lub srebrną nicią (jedwaną). Ten rodzaj materiału popularny był w okresie średniowiecza, a szyto z niego stroje nawet w XVII w. Żakard natomiast to gruba i mocna tkanina, głównie za sprawą gęstego splotu. Wyróżnia się bogatym wzornictwem i występuje w wersji jedno- lub wielokolorowej. Technologia jego wykonywania została wynaleziona w XIX wieku przez Josepha Jacquarda. Aksamit za to jest materiałem bawełnianym o gładkiej lub wzorzystej formie. Tkanina ta pochodzi z Indii, od XII w. była produkowana we Włoszech. Satyna jest tkaniną dwustronną, z jednej strony gładką i błyszcząca, z drugiej - matowa. Charakteryzuje się większą elastycznością, możliwością kształtowania wokół krzywych. Jest również lejąca i pozwala pięknie się drapować. Tafta natomiast jest gęsta i sztywna. Wykonuje się ją z naturalnego jedwabiu. Co ciekawe, szeleści i mieniąca się przy poruszaniu.


W naszej ofercie znajduje się kilkanaście nietypowych wzorów, które warto przemyśleć przed dokonaniem zakupu. Z takiego materiału można uszyć zarówno cały strój jak też dodać go jako podszewkę. Dobrym pomysłem jest też wykonanie dodatków, np. pasków czy sakiewek właśnie z tego materiału.



Ozdobny len drukowany

Nie możemy pominąć jeszcze jednego wyjątkowej tkaniny, dostępnej na naszej stronie. Chodzi tutaj o tzw. len drukowany, czyli tkanina lniana z nadrukowanym na nim historycznym wzorem. Sposób na drukowanie materiałów z okresu średniowiecza, opisał Cennio Cennini w książce "Rzecz o malarstwie", pochodzącej z przełomu XIV i XV w.



W naszym sklepie kupić możesz zarówno strój wykonany z tego materiału (lub z podszewką w tym materiale), a także sam materiał na metry. Dzięki takiej opcji, możesz sam zadecydować na co chcesz go wykorzystać. Bardzo ciekawym pomysłem jest wykorzystanie lnu drukowanego do uszycia przeszywanicy. Jest to zarówno bardzo efektowne jak i historycznie zgodne.



Na naszej stronie obecnie dostępne są cztery wzory lnu drukowanego:



Nie zostawiamy Cię samego!

Jeżeli zastanawiasz się nad wyborem:

- jednego z niestandardowych materiałów, których mamy sporo w naszym próbniku - sprawdź tutaj,
- tkaniny ozdobnej (len drukowany, brokat lub jedwab wzorzysty) na cały strój lub jego element.
to napisz do nas, a my przygotujemy dla Ciebie wizualizację!


Jeśli nie masz pomysłu na zestawienie kolorystyczne, to może prezentacja komputerowa na modelu jest w stanie rozwiać Twoje wątpliwości i pomóc wybrać najbardziej odpowiadającą Tobie opcję. Brokatowa sukienka z czarnymi rękawami? Nie ma sprawy. Wełniane cottehardie z podszewką z lnem drukowanym? Jak najbardziej. A może kołnierz i zakończenie rękawów z jednokolorowego jedwabiu? Zrobimy to! Daj nam tylko znać czego potrzebujesz, a my zrobimy co w naszej mocy, żebyś był zadowolony.



Wszystkie wizualizacje przygotowujemy w programie Adobe Photoshop.

Więcej...

Jak przygotować wystawę muzealną? Krótki poradnik SPES Medieval Market

  05.2022



W historii naszej pracowni mieliśmy przyjemność tworzyć wystawy muzealne lub ich elementy. Pomimo, że specjalizujemy się w wyrobie przedmiotów związanych z realiami Wieków Średnich, to zajmowaliśmy się ekspozycjami z innych okresów historycznych, np. Polska Szlachecka, czasy napoleońskie, wikingowie jak też XIX i wczesny wiek XX.


W jaki sposób przygotowywaliśmy dotychczasowe wystawy?

Na początku bywały dwie drogi: samodzielnie tworzyliśmy wystawę od A do Z lub wykonywaliśmy ją we współpracy z danym muzeum lub instytucją kultury. Pozostały przebieg pracy jest identyczny! Za każdym razem zaczynaliśmy od podsumowania pomysłu na projekt i przeszukania bazy źródłowej. Następnie, konsultowaliśmy nasze propozycje z oczekiwaniami zamawiającego (np. muzeum) i zaczynaliśmy projektowanie wystawy właściwej lub po prostu przechodziliśmy do dzieła.


W pierwszej kolejności odpowiadaliśmy sobie na pytania:

  • z ilu stanowisk ma składać się wystawa?
  • ile z nich będzie wymagało manekina?
  • które z nich będą interaktywne?
  • czy możemy przygotować dedykowane lekcje muzealne i jakie by one miały być?

Drugim etapem było przygotowanie ekspozycji pod względem merytorycznym. Zarówno teksty jak i stanowiska musiałby być zgodne z ogólnym zarysem.

W kolejnym kroku tworzyliśmy zespół roboczy, rozdzielaliśmy pracę i tworzyliśmy po kolei elementy wystawy. Ten etap trwał niestety najdłużej. W zależności od trudności wybranego projektu, przygotowania fizycznej wystawy mogły trwać od miesiąca do nawet roku.

Po przygotowaniu odpowiedniej wystawy, konsultacji z zamawiającym i dopracowaniu szczegółów, przywoziliśmy ekspozycję do miejsca docelowego i pomagaliśmy w jej ustawieniu.



W ciągu ostatnich lat udało nam się zrealizować kilka dużych wystaw, w tym "W rycerskim obozie", "Różaniec i radło" oraz "Śladami św. Jakuba",

wystawa "W rycerskim obozie"

wystawa "Różaniec i radło"

wystawa "Śladami św. Jakuba"

a także przygotować wiele strojów historycznych wraz z manekinami.


Co jest najważniejsze podczas przygotowywania pojedynczych elementów ekspozycji muzealnej?

Podstawą do stworzenia autentycznej postaci na wystawie historycznej jest oczywiście dobrej jakości manekin! Warto tutaj podjąć temat, ponieważ wygląd manekina ma bardzo duży wpływ na ostateczny odbiór ekspozycji. Poniżej przedstawiamy różne manekiny: tzw. standardowy, a odpowiednio stylizowany.


Na przykładzie tych dwóch manekinów widać różnice, na które warto zwrócić uwagę podczas tworzenia wystawy muzealnej. Najlepiej zdecydować się na wyraźne detale twarzy, skóry czy plastyczne dłonie lub ciało, ponieważ:

  • po pierwsze, taki manekin wizualnie prezentuje się znacznie lepiej, posiada detale skóry, przypominające ludzkie;
  • po drugie, plastyczna struktura elementów jego ciała sprawiają, że łatwiej się go ubiera, dopasowuje perukę czy zarost, a także, co najbardziej wpływa na efekt końcowy - może coś trzymać w dłoniach, stanąć bardziej naturalnie i wyglądać jakby właśnie został "przyłapany" przy wykonywaniu jakiejś czynności;
  • po trzecie, brak "wtopionej" fryzury czy zarostu ułatwia projektowanie postaci i w zależności od wieku docelowego człowieka, można dobrać odpowiednią perukę, aby dodać lub odjąć mu lat i przy okazji można odróżnić kobietę od mężczyzny;
  • po czwarte, zmarszczki, blizny i inne elementy urealniają manekina, przez co można pomylić go z prawdziwym człowiekiem i jest to dodatkowa atrakcja dla odwiedzających wystawę - przeniknąć do świata przedstawionego lub po prostu zrobić sobie z nim zdjęcie.

Manekiny typowo "sklepowe" są co prawda znacznie tańsze od wersji "premium", ale obniżają jakość przygotowanej wystawy. Dlaczego? Otóż:

  • najczęściej mają wtopiony, widoczny makijaż, ich twarze nie wyrażają żadnych emocji i właściwie nie przypominają prawdziwych ludzi;
  • częścią głowy manekina są także włosy, brody i wąsy, przez co spersonalizowanie dla niego peruki czy zarostu jest niemal nieosiągalne. Z takich głów, gotowe fryzury po prostu się ześlizgują i trudne jest je przymocować nawet klejem (klej nie ma w co wniknąć, inaczej niż w przypadku twarzy ze zmarszczkami);
  • często wykonane są z różnych kolorów plastiku, głowy, dłonie lub torsy mają inne odcienie niż pozostałe części ciała;
  • elementy ciała są mało elastyczne, przez co są bardzo trudne w ubieraniu i przy najmniejszym ruchu odczepiają się od torsu;
  • bardzo często posiadają nietypową sylwetkę lub postawę, typową dla sklepów odzieżowych (są nienaturalnie wygięte lub mają zgięte dłonie w nietypową stronę);
  • najczęściej mają urodzę przypominającą kobiety, przez co ciężko stworzyć np. starszego mężczyznę, otyłego mnicha czy chociażby muskularnego rycerza.

Więcej na temat kryteriów doboru manekinów pod konkretne wystawy, dowiesz się w kolejnym wpisie.


Dlaczego warto wybrać SPES Medieval Market do stworzenia indywidualnej wystawy historycznej?

Od kilkunastu lat zajmujemy się wyrobem, sprzedażą i wynajmem replik, nawiązujących do dawnych wieków. Staramy się, aby nasze produkty były jak najbardziej zgodne wizualnie ze źródłami, ale zarazem funkcjonalne i przystosowane do dzisiejszych realiów.

Zarówno do zamówień indywidualnych jak i projektów muzealnych podchodzimy indywidualnie, z największą dbałością o szczegóły. Jesteśmy w stanie przygotować wystawę historyczną skrojoną na każde potrzeby i zgodną z najwyższym standardem.

Współpracując z nami muzea czy instytucje kultury mogą liczyć na kompleksową obsługę, włącznie z zapewnieniem manekinów, standów wystawowych oraz innych elementów niezbędnych do stworzenia profesjonalnej ekspozycji.



Więcej...

Ręczna robota zawsze w cenie, czyli za co kochamy szycie ręczne

  04.2022



Od dłuższego czasu stroje średniowieczne dostępne są w trzech standardach szycia: maszynowym, łączonym oraz ręcznym. W tym wpisie przyjrzymy się bliżej tej trzeciej metodzie, na podstawie ostatniego specjalnego projektu - ręcznie szytego, personalizowanego XIV-wiecznego pourpointu de Blois.


Jak powstawał ten średniowieczny gambeson?

Wstępny zarys zamówionej kurtki oparty był na kultowym pourpoincie de Blois. Zmiana dotyczyła sposobu szycia i zwiększenia ilości warstw na klatce piersiowej, wykorzystania naturalnego lnu z czerwonym nadrukiem de Blois oraz dodania zakładki, znajdującej się z przodu przeszywki, za guzikami. Z dużym zapałem zabraliśmy się do pracy.


Kilka słów o ręcznym szyciu

Standard ręczny (potocznie ręczne szycie) dotyczy produktów, które posiadają widoczne ślady zastosowania jedynie tradycyjnych metod i narzędzi do ich produkcji. W przypadku tego projektu - wszystkie szwy przeszywanicy de Blois wykonaliśmy ręcznie! Ufff, taki ogrom pracy sprawia, że każdy produkt powstały za pomocą tej metody to nie małe dzieło sztuki.



Najtrudniejszym zadaniem okazało się przeszycie warstw o największej grubości. Była to klatka piersiowa, gdzie zastosowaliśmy pikowanie Y7a, ale w podwójnej wersji!



Połamaliśmy kilka igieł, doszyliśmy cynowe guziczki, przebiliśmy wszystkie dziurki i skończyliśmy projekt w rekordowym czasie. Trzeba przyznać, że efekt końcowy był wart wszystkich wyrzeczeń. Oby ten średniowieczny pourpoint nosił się jak najlepiej.


Wracając do samego wzoru de Blois.

Motyw zastosowany na materiale to popularny w świecie rekonstruktorów średniowiecza i LARP - wzór de Blois. Zainspirowany był on noszonym przez Charlesa de Blois gambesonem z tym wyjątkowym ornamentem. Więcej na temat samej przeszywki oraz XIV-wiecznego księcia znajdziesz tutaj!



Więcej...

© 2006-2022 | SPES Medieval Market - unikalny średniowieczny i larpowy sklep internetowy | Polska